Dwa dni i jedną noc spedzilismy na jeziorze Cheow. Dosłownie na gdyż nocleg był w pływających domkach.
Jezioro jest sztucznym zalewem, powstałym przez wybudowanie tamy w 1987r.
Z malego portu do domków płynęło się ok. godziny drewnianymi łodziami motorowymi.
Widoki są piękne na pionowe wapienne skały na brzegach.
Koło domków można było pływać wplaw i kajakami. Woda była bardzo ciepła.
Następnie mieliśmy wycieczkę do jaskini. Jest ona niewielka, ale z ładnymi stalaktytami.
Następnego dnia raniutko popłynęliśmy podglądać zwierzęta. Oczywiście, z powodu hałasu jaki robią silniki łodzi, niewiele zobaczyliśmy (trochę ptaków). Jednak były super widoki na zamglone góry i jezioro o poranku.
Po powrocie i śniadaniu była wyprawa do dżungli wzdłuż strumienia do wodospadu.
Cała atrakcją było wspinanie się po śliskich kamieniach, a ze zwierząt zobaczyliśmy latającą jaszczurkę, którą przewodnik strącił kijem z drzewa :).
Po południu był powrót łodzią do portu i busem do Khao Sok.