Po przyjeździe do Surat Thani, wsiedliśmy do autobusu, który zawiózł naszego celu - miasteczka Khao Sok i pobliskiego P. N. Khao Sok.
Tutaj spędziliśmy 4 dni.
Miasteczko zupełnie nieciekawe, taka noclegownia i skupisko restauracji i agencji turystycznych.
Jest sporo zabawy przy obserwacji małp, które są tutaj introdukowane. Chyba z sukcesem.
Wchodziły na teren naszego hotelu i trzeba było być na baczności.
Z atrakcji zaliczylismy:
- dzienny spacer po dżungli ( zero zwierząt, bujna roślinność),
- nocny spacer z przewodnikiem z latarkami ( setki pająków, dziesiątki skorpionów, parę śpiących jaszczurek, jedną śpiąca małpa, dwa węże na drzewach i jeden na ścieżce) . Nieźle :).
- spływ tratwą (ładne widoki),
- mały piknik z jedzeniem przygotowanym w bambusach (jedzenie takie sobie, ale fajnie zobaczyć)
- wycieczkę do wodospadu z kąpielą (widzieliśmy dużego weża na ścieżce - zrobił wrażenie!!).
Niestety poziom wody w rzece jest bardzo niski i nie ma możliwości płynąć po niej pontonami lub kajakami.