Po pobycie w dżungli i na jeziorze przenieśliśmy się na wyspę Ko Samui.
Jechaliśmy najpierw busem do Surat Thani, później autobusem (ok. 1.5 godz) do portu, następnie promem i w końcu pick-up'em do hotelu.
Pobyt na wyspie podzieliliśmy na hotele na dwóch (podobno) najładniejszych plażach - Chaweng i Lamai.
Pierwszy hotel był super z basenem i przy, faktycznie, bardzo ładnej plaży.
Spędziliśmy tam trzy dni, odpalając się, kąpiac i spacerując.
Oczywiście obok plaży jest ulica że sklepami, restauracjami i tysiącem innych działalności.