Cztery noce spędziliśmy na Ko Kut w ośrodku Ko Kut Beach Resort.
Ośrodek bardzo ładnie położony z piękną prywatną plażą i basenem. Plaża otoczona jest skałami i można tam pooglądać, snurkując, kolorowe rybki.
Odpuściliśmy sobie zwiedzanie wyspy. Jedyną atrakcją, wartą zobaczenia, są wodospady, ale to nie o tej porze roku :(.
Jednego dnia popłynęliśmy na snurkowanie na po bliska wyspę Ko Rang, gdzie jest Park Narodowy i rafa koralowa.
Faktycznie rafa jest bardzo ładna, chociaż spodziewaliśmy się trochę więcej życia podwodne go (rybek).
Mimo, że pogoda była ładna to trochę nas wytrzęsło podczas płyniecie doi spowrotem.