Oprócz plażowania staraliśmy się trochę zobaczyć inne miejsca na wyspie.
Pojechaliśmy na inne plaże - White Sands i Kai Bae. Najbardziej podoba się nam się jednak nasza, czyli Klong Prao. Jest ona dużo spokojniejsza, ładna i szeroka, te pozostałe to klimat Mielna w sezonie.
Innego dnia zrobiliśmy sobie wycieczkę na wschodnią stronę wyspy, która jest dużo mniej turystyczna.
Tam zobaczyliśmy lasy namorzynowe (z łódki i z pomostu), świątynie (chińską i buddyjską), punkty widokowe i miejsce gdzie jest wodospad (niestety tylko w porze deszczowej) :(.
Mogliśmy pokarmić spore ryby, wejść na niedużą latarnię morską w rybackim porcie i odpocząć w urokliwej knajpce.
Z karmienia słoni zrezygnowalismy